Głos zarabiającego za mało…

Głos zarabiającego za mało…

Przegląd codziennego internetu daje nam świadomość jak żyje się w teraźniejszym świecie. Przegląd prasy, mediów komercyjnych. Codziennie spotykamy się z zakłamaniem, z nienawiścią i tylko tymi nie dobrymi rzeczami w informacjach, które do nas docierają. Większość ludu przyjmuje wiadomości takie jakie są, niektórzy wiedzą swoje i nie dają sobie wmówić płytkich rzeczy pokazywanych w pozytywny i łagodny sposób, a faktycznie takie nie są…

Kwestia imigrantów jest poruszana bardzo intensywnie, ale najbardziej ludzie czepiają się tego ile ci imigranci zarobią z zasiłku i jakie benefity dostaną. Komentarze w internecie gotują się od słów, że im będzie dobrze, że przyjadą tu i dostaną bardzo godne życie, a Polacy zarabiają marny grosz i dostają śmieszne zasiłki. Są to komentarze osób, które prawdopodobnie nigdy nie przekroczyły progu dochodów 2000zł netto, albo tych, którzy przez całe życie swoje ciągną kasę od państwa. Oczywiście państwo kasę ma, ale nie koniecznie na Wasze zasiłki. Wybiera się teraz rząd, który obiecuje min. obniżenie wieku emerytalnego, podniesienie zasiłków na dzieci, pensję minimalną, zasiłki dla bezrobotnych… Myślicie, że dlaczego oni to wygłaszają?

Takich ludzi jest w tej chwili najwięcej – zarabiających “jedynkę z przodu”, bezrobotnych, tych liczących na zasiłek i tych “bardzo wykwalifikowanych” w prawie świadczeń państwowych. To są osoby liczące najbardziej na przychylność państwa, ponieważ liczą na dobra, które rzekomo im się należą. Oni są bardzo pewni takich darowizn, bo co da państwo jest pewne, życie staje się komfortowe. Ale sen pryska z momentem kiedy coś w tym prawie się zmienia. Coś zabierają, coś będzie inaczej niż dotychczas i życie nagle staje się bardziej skomplikowane. Rząd doskonale zdaje sobie sprawę, że płaci Wam mało, że to nie wystarczy na przeżycie. Chodzi im o to, żeby Wami manipulować, uzależnić Was od siebie. W sumie w programach wyborczych każdy znajdzie coś dla siebie.Jedni zagłosowali na nowego prezydenta bo chce zmniejszyć wiek emerytalny, drudzy zagłosowali na niego bo da zasiłki na dzieci, inni bo podniesie kwotę wolną od podatku. Otwórzcie oczy – to są propozycje zmian dla biednych. Nie widzicie tego? Wiek emerytalny – po 60/65latach damy Wam emerytury (zasiłki warte nieznaczny procent Waszej średniej wypłaty, bo nie macie kasy), zasiłki na dzieci – damy Wam 500zł na dziecko – w biedzie jest to przydatne, ale jeśli w domu są dwie pensje o wysokości średniej krajowej to te 500zł nie robi znaczącej różnicy – nie wierzę, że dwie osoby, które zarabiają razem 5400zł netto nie będą potrafiły utrzymać siebie i dziecka. Moim zdaniem jeśli kogoś na dziecko nie stać, to po co o nie się stara? Jak jesteś biedny to nie płodź dzieci tylko po to żeby je mieć, albo dostać zasiłek od państwa. Dostaniesz zasiłek raz, a dziecko będzie żyło dalej, poza tym koszty rosną z czasem, wymagania też. Więc zaopatrz się w gotówkę/fundusz, tak żeby zapewnić synowi/córce godziwy byt. Dzieci idą w ślady rodziców, zastanów się czy chcesz dla swoich pociech takiego samego życia jak Twoje. Więc – nie masz 500zł na miesiąc dla dziecka? W takim razie głosujesz na rząd, który ma Ci to dać “za darmoszkę”. Kwota wolna od podatku – 3091zł. Nowy zwierzchnik ma ją podnieść do ponad 8tys złotych. W praktyce wygląda to tak, że jeśli zarobicie mniej niż ta kwota to poniesiony podatek zostanie Wam zwrócony z końcem roku (a nawet w przyszłym tzw. zwrotem z PITu). 3091zł to zarobek w kwocie ok. 260zł/mc, natomiast 8tys to 660zł/mc. Z tego nie zapłacicie podatku, ale ZUS i tonę innych pierdół owszem. Kto zarabia taką kasę, będzie głosował za tym rządem. 300zł nie robi natomiast różnicy osobom zarabiającym kwotę w okolicy średniej krajowej i więcej. Więc target rządu jest oczywisty. Ludźmi uzależnionymi od zasiłków, twierdzącymi, że im się należy, tymi, którzy nie potrafią sobie poradzić z życiem da się w łatwy sposób manipulować. OFE – rzekoma kradzież środków – tylko biedni ludzie rzucali się o te pieniądze. Nie widziałem w mediach informacji o tym by ktoś z ludzi biznesu, z kasą w portfelu protestował. Im nie zależało na tych pieniądzach, bo od lat mają już poduszkę finansową na godne życie na emeryturze.

Wszystkie te obietnice natomiast pogrążają finansowo państwo. Jeśli te ustawy wejdą w życie to dług państwa będzie się pogłębiał na tyle, że kiedyś zbankrutujemy. Dlatego nie wiem czy chcecie zbankrutować razem z naszym pięknym krajem. Nie mówię, żebyście żyli o misce ryżu, ale jeśli tak twierdzicie to pewnie długa droga Was czeka do ogarnięcia swojego życia.

Co do tej pory zrobiliście ze swoim życiem, że nadal jedziecie na zasiłkach? W wieku 40 lat, silny mężczyzna, zdolny do pracy zarobkowej idzie po zasiłek… Obrazek żenujący. W sumie młodzi to samo. Przyjeżdża do Polski młody taki, ok 22 lata. Głosi wszem i wobec, że pojechał do Anglii dwa lata temu i dostał robotę na budowie za 6,5 funta na godzinę – szacun bo to prawie 40zł. Gdzie zarobi w Polsce tyle kasy? Tylko nie pamięta, że żyje tam, tam zarabia, tam płaci podatek i tam kupuje żywność. W przeliczeniu stawka jest dość atrakcyjna jak na ten wiek, ale trzeba pomyśleć też o kosztach życia. Traci tą robotę po dwóch czy trzech miesiącach, bo nie nadaje się tam kompletnie. Ale nie wraca do kraju tylko szuka tam nowej roboty, a dupa mu się grzeje bo wydał już ostatni grosz na jajka z bekonem w przydrożnej knajpie. Po roku przyjeżdża do kraju, odwiedzić rodzinę i co głosi tym razem? No tam jest tak zajebiście, że nie musisz pracować, a zasiłek jest tak wysoki, że przyjeżdżasz tu i jesteś królem. Kurwa stary, gdzie Twoje ambicje? Chyba skończyły się wraz z podpisaniem papieru urzędowego przyznającego Ci prawa do tych pieniędzy… W każdym państwie zarabia się tak samo, tyle samo w kwocie dostaje się na rękę (mniej więcej), tylko zwyczajnie jest to wypłacone w innych walutach. To wartość waluty zależy od kwoty po przeliczeniu. Poza tym to ile zarabiasz tu czy tam zależy tylko od Ciebie, i od Ciebie zależy czy chcesz żyć na zasiłku czy odkładać na emeryturę pozostałe z wypłaty pieniądze.

To jest proste, nawet bardzo. Jak brakuje Ci kasy do ostatniego to masz wiele możliwości rozwoju swojego życia i to jest akurat najlepszy moment, żeby coś z nim w końcu zrobić. Nie masz kasy? Idź do drugiej pracy, złap drugi etat, dorób na boku. Jak masz stałą wypłatę to dlaczego brakuje Ci do końca miesiąca? Ustaw tak wydatki, żeby Ci starczyło i szukaj gdzieś pieniędzy dodatkowych. Nie ma sensu marnować czasu i liczyć że państwo Ci da. A oby nie przyszło Ci do głowy brać pożyczek, dla Twojego bezpieczeństwa psychicznego nawet o tym nie wspomnę. Niedługo stanie się tak, że rząd powie Ci, że nie mają kasy dla Ciebie i co wtedy? Garnek pusty, zęby w ścianę.

Bo nie ma pracy… Nie ma, really? Nie masz matury? Zrób ją. Nie masz studiów? Co stoi na przeszkodzie? Nie masz czasu na studia bo one nic nie dają? Powiem jedno – nic nie dają z zakresu wiedzy i z zakresu pewności pracy. W tej chwili nie ma nic pewnego. Studia dają dyplom – papierek, który często (w zależności od kierunku) dają przepustkę na zarobki powyżej średniej krajowej. Średnia krajowa to jest taka psychologiczna bariera. W sumie tych barier/progów jest więcej, np. kwotowe: 2000zł netto, średnia krajowa (ok 2800zł netto), 3000zł netto, 5tys, a później 10tys itd. Część nie dotarła nawet do pierwszego progu “satysfakcji”. Ale to przez to, że sami nie chcą tego osiągnąć. Celowo jest takie zagęszczenie progów w okolicach 2 – 3tys, bo większość społeczeństwa w takich widełkach się obraca. Środki do zarabiania są tylko trzeba po nie sięgnąć. I w cale nie musi to być jakiś MLM czy coś. MLM jest dla ludzi, którzy mają predyspozycje personalne do sprzedaży i manipulacji. Takie rzeczy też stosuje się w korporacjach – motywacja przez gadanie. Od gadania jeszcze nikomu na koncie nie przybyło (oprócz politykom). Natomiast jeśli sądzisz, że masz takie zdolności to spróbuj. Najwyżej później zmienisz branżę lub stanowisko. Wszystko opiera się o wiedzę. Algorytm jest dość prosty – im więcej wiesz tym bardziej jesteś wartościowy. Im bardziej jesteś wartościowy tym bardziej jesteś unikatowy na rynku pracy. Im bardziej jesteś unikatowy tym lepszym jesteś specjalistą w swojej dziedzinie. Firma poszukuje kandydata na stanowisko. Szukają osoby wyspecjalizowanej, która ma wiedzę z tego a nie innego zakresu. Nie musisz być alfą i omegą. Zwyczajnie sprawdź ile Ci zapłacą na konkretnych stanowiskach i poprowadź swoje życie tak, żeby mieć w czym wybierać.

Weźcie się ludzie za pracę, która w tej chwili przynosi pieniądze. Portale z ogłoszeniami o pracę stworzono nie koniecznie po to by szukać pracowników – na tych portalach widać kogo potrzebują na rynku aktualnie, a co najważniejsze dają Wam informację na temat opłacalności danych kompetencji. Jeżeli nie możecie znaleźć czegoś dla siebie to idźcie do szkoły, na kursy i inne szkolenia. Dostańcie certyfikaty ukończenia i kolejny próg kwotowy będzie stał otworem. Jak będziecie mieli wystarczająco dużo wiedzy by ukończyć te szkolenia z wynikiem pozytywnym to macie wystarczające kompetencje by zarabiać więcej. Ludziom z pieniędzmi się nie udaje – oni dążą do jakiegoś celu i potrafią skorzystać z możliwości, które są dostępne dla każdego, przy czym wychwytując korzystne okazje, które każdy ma w swoim życiu. Nawet te małe okazje mogą prowadzić do pojawienia się większych okazji. Trzeba tylko chcieć to osiągnąć. Wtedy spłacicie długi, zapewnicie dzieciom odpowiednie utrzymanie i zaczniecie odkładać kasę na nowe mieszkanie, na nowy samochód, na wakacje za granicą czy na emeryturę, której od państwa niestety nie dostaniecie.

Feel free to comment.

DS