Jak napisać pracę magisterską w 72 godziny?

Post navigation

Other stuff

Jak napisać pracę magisterską w 72 godziny?

Cały zeszły tydzień zajmowałem się pisaniem pracy magisterskiej… Ehhh. Szkoda słów. Ale kto nie wierzy, że da się napisać pracę magisterską w 3 dni to może się grubo pomylić. No tak, pewnie ktoś powie, że zależy jaka praca, z czym związana itd. Więc jak napisać pracę magisterską z informatyki w 72h?

Magisterka

Moja praca pod tytułem “Projekt i implementacja systemu do zarządzania projektami” nie była łatwa z tych łatwiejszych, natomiast udało się napisać zarówno system jak i pracę tekstową w kilkadziesiąt godzin. Ogólnie całość zajęła mi tydzień, ale 3-4 dni to była praktycznie olewka i czytanie materiałów. Robiłem też coś w rodzaju spisu treści, ale bardziej szczegółowego żeby później z marszu napisać cały tekst. Teraz oddana praca leży w dziekanacie i czeka na obronę 29-go września. Tak – nie chciało mi się pisać pracy na termin w czerwcu. Tak na dobrą sprawę miałem tylko jeden przedmiot w ostatnim semestrze, ale i tak nie chciało mi się pisać tej magisterki. Praca została napisana w całości “z palca”, a więc nawet nie sprawdzałem antyplagiatem. Wyszło jakieś 47 stron żywego tekstu plus screeny. Najpierw opisać założenia pracy – że system, że do organizacji zadań, że zajebisty. Kolejnym tematem jest technologia użyta w aplikacji – że baza danych, że asynchronicznie, że SPA, i że nowocześnie i zajebiście. Ostatni etap to opis samej aplikacji w działaniu – screeny, przepływ informacji, działanie. Warto opisać główny algorytm, który czyni naszą aplikację tak “niesamowitą”. Opis tego potrafi zająć nawet cały rozdział jeśli jest to coś ciekawego. Przed opisem aplikacji warto ją stworzyć, żeby wiedzieć o czym się pisze i jakie mechanizmy w niej zachodzą. Implementacja systemu nie była bardzo skomplikowana. Zrobiłem trzy zakładki, kilka akcji dodawania, edycji, usuwania. Podłączyłem bazę danych i zaczęło wszystko działać tak jak chciałem. Później zostały tylko poprawki kosmetyczne w CSS, przy czym zaoszczędziłem sporo czasu za pomocą Bootstrapa. Aplikacja poszła na zwykły płatny hosting z obsługą PHP. Podłączyłem do tego domenę jakąś i tyle. Działa.

Zawód

Całe również szczęście, że mam dobrego promotora, u którego pisałem też inżynierkę, i który nie czepia się szczegółów. Obrona inżynierki przebiegła szybko i bez komplikacji, praktycznie była to formalność. Wtedy był to system zarządzania zakładem produkcyjnym. Miałem nie za dużo doświadczenia z PHP, ale dzięki tej pracy w większej mierze się tego języka nauczyłem. Dodatkowo była też specjalność “Programowanie aplikacji internetowych”, ale licząc na sporą dawkę ciekawej wiedzy mocno się zawiodłem na programie nauczania. Z dziedziny programowania miałem tylko semestr asemblera i semestr Javy. Nic poza tym. Reszta to były typowe sieci. Pewnie dlatego, że zdecydowana większość kolegów z roku optowała za ścieżką sieciowca. W indeksie za pracę pojawiła się piąteczka.

Aplikacja

Aplikacja na magisterkę działa bez przeładowania strony na PHP, jQuery z Ajaxem i MySQL – takie jakby SPA. Chodzi w niej ogólnie o zarządzanie projektami, zgłoszeniami i zadaniami. Można przekazywać zadania do naprawy i testów oraz kontrolować swój czas pracy. Dobry systemik do przepływu informacji w firmie np. programistycznej. Na aplikacje obsługujące przepływ informacji wewnątrz firmy jest ostatnio popyt, więc polecam coś zrobić swojego i wypuścić w tym temacie. Fajnie wszystko śmiga i apka jest przygotowana pod ekspansję komercyjną. Oczywiście to żart. Nie wierzcie, że to co napiszecie dla uczelni kiedyś przyniesie Wam fortunę. Z reguły aplikacje pod prace inżynierskie/magisterskie są bardzo słabe i słabo napisane. Moja inżynierka była słaba i magisterka też jest słaba. To jest kwestia nauki i doświadczenia, a dobrych aplikacji nie pisze się w dwa dni. No chyba, że prototypy na hackatonach. Poza tym nie możecie sprzedać takiej aplikacji bo w momencie podpisania się dziekana prawa autorskie przechodzą na własność uczelni.

Tymczasem, zobaczymy jak bardzo powiedzie się obrona.