Portfolio programisty – czy jest mi to potrzebne?

Post navigation

Coder life style

Portfolio programisty – czy jest mi to potrzebne?

Portfolio to nic innego jak Twoja wizytówka w internecie. Do niedawna na wizytówkach widniało jedynie imię i nazwisko oraz adres z telefonem. Fakt – często to wystarczy do kontaktu z Tobą. Jednak czasy się zmieniają i programista, a już na pewno ten, który tworzy strony, aplikacje lub jakikolwiek kontent publikowany w internecie powinien pochwalić się swoimi dokonaniami.

O tym, że każda marka powinna mieć swoją stronę internetową wiadomo od dłuższego czasu. Nie ma Twojej marki, Twojego produktu w internecie – nie ma Cię w ogóle. Na rynku jest jeszcze bardzo dużo firm, a już nie mówię o specjalistach, którzy nie mają stron internetowych i zwyczajnie nie da się ich znaleźć, a jeśli już, to jedynie jakiś nieaktualny numer telefonu. Coraz częściej mówi się o personal brandingu, czyli o promowaniu siebie jako osoby i jako rzetelnego specjalisty od konkretnej rzeczy, usługi czy produktu. Jeśli jesteś programistą (przynajmniej początkującym), to dość słabo by było, gdyby nikt nie wiedział o Twoich dokonaniach. Zapewne na co dzień borykasz się z bardzo trudnymi problemami i szkoda by Twoja praca szła na marne. Wielu z nas może posiadać podpisane lojalki z firmą, w której pracuje, ale nic nie stoi na przeszkodzie, abyś swoje umiejętności po godzinach gdzieś opublikował/a. Takie publikowanie co jakiś czas fragmentów swojego kodu, jakiś kawałków designu, jakiegoś rozwiązania autorskiego daje wiele satysfakcji, a jeśli ktoś jeszcze się tym zainteresuje i skorzysta z Twoich “wypocin” stawia Cię w świetle specjalisty. Nawet jeśli jesteś początkujący. Junior musi się uczyć, zresztą, senior musi uczyć się jeszcze więcej – taki urok tego zawodu.

Gdzie publikować?

Opublikować swoją pracę możesz na wiele sposobów. Aktualnie najłatwiejszym sposobem jest stworzenie swojej wizytówki jako strony internetowej. Może być to strona na popularnych serwisach społecznościowych, np. na Facebooku lub własna prywatna strona internetowa. Na Facebooku niestety masz ograniczone możliwości co do prezentacji treści. Napiszesz post, wrzucisz zdjęcie czy film, wypowiesz się na jakiś temat, ale na tym można by w zasadzie zakończyć. Patrząc z góry na to narzędzie można dostrzec, że to kanał, dzięki któremu możesz promować swoje portfolio, a nie koniecznie je tam tworzyć. Każdy z resztą portal społecznościowy służy do czegoś innego i inaczej prezentuje nasze treści. Różni są też odbiorcy i czego innego oczekuje się od nas na Facebooku, Instagramie czy Snapchacie – innego rodzaju kontentu.

Własna, prywatna strona to już inne pole manewru. Masz tu praktycznie nieograniczone możliwości. Ważne, żeby zastanowić się nad głównym celem tej strony. Jeśli wprowadzisz potencjalnego klienta w zakłopotanie i nie będzie wiedział co masz mu do zaoferowania, to nic od Ciebie nie kupi lub nie zatrudni Cię do swojego zlecenia. Własna strona wymaga wielu dodatkowych rzeczy, o które powinieneś się zatroszczyć – hosting, domena, design, treść, prezentacja i oczywiście odpowiednie rozpowszechnienie wieści o niej. Samo opublikowanie strony nie przyniesie Ci spektakularnych zasięgów, dlatego powinieneś posiadać analogiczne do Twojej strony profile na portalach społecznościowych, by tam promować swoją stronę, zmiany na niej, nowe publikacje czy kolejne kawałki kodu – same zajawki, tak, aby skierować potencjalnego użytkownika do swojej strony docelowej. Tyczy się to w sumie każdego produktu, usługi czy innej rzeczy, którą chcesz oferować. Wracając do strony, to w zależności od tego co oferujesz powinieneś pokazać to w odpowiedni sposób.

Jak powinno to wyglądać?

Ważne, aby strona prezentowała się bardzo dobrze – nie tylko chodzi tu o design, ale i funkcjonalność. Trendy się zmieniają z dnia na dzień i ciężko nadążyć za nimi. Twoja strona powinna być przede wszystkim czytelna i łatwa w odbiorze. Zastanów się nad designem, tak aby ważne treści były prezentowane w sposób przyciągający uwagę czytelnika. Osoba, która na Twoją stronę wchodzi po raz pierwszy od razu powinna wiedzieć czym się zajmujesz i kim jesteś. Elementy na stronie powinny być rozmieszczone w odpowiedni sposób, tak aby każdy użytkownik nawigował po niej bez szukania konkretnych opcji. Kolorystyka powinna być spójna i nie rozpraszać, a poszczególne sekcje powinny składać się w jedno flow. Użytkownik czyta Twoją stronę jak katalog – po kolei. Jeśli coś rozproszy jego uwagę po drodze to nie będziesz w stanie przekazać mu wszystkich istotnych informacji. Informacje natomiast nie powinny być zbyt rozwlekłe. Zapewne wchodząc na przypadkową stronę nie chcesz czytać bardzo długich elaboratów – chcesz szybkiej skondensowanej informacji, a przede wszystkim tej której szukasz. Zastanów się jakie informacje Tobie by się przydały jako klientowi, powiedzmy: kupując meble razem z usługą montażu.

Sprawdź najnowsze trendy w designie. Jest wiele agregatów stron z designami i zawsze możesz coś podpatrzeć. Nie koniecznie musisz wymyślać koło na nowo i z łatwością znajdziesz nawet elementy – klocki, z których poskładasz sobie stronę internetową. To co mnie najbardziej wkurza to to, że niektóre strony są bardzo niedopracowane. Co chwilę trafiam na strony, które wyglądają dramatycznie, a właściciel promuje się jako specjalista w dziedzinie projektowania stron. Takie niedopracowanie świadczy o późniejszej niedbałości w wykonaniu zlecenia i klient zwyczajnie zamyka stronę i nie wraca. Wszystko na Twojej stronie powinno być dociągnięte idealnie, każdy piksel, każdy kolor, każde zdjęcie, czcionki, kolory, animacje nie powinny się zacinać, a szybkość ładowania nie powinna przekraczać legendarnej jednej sekundy. Oczywiście każdy ma swój gust i stronę tworzy pod siebie i swoją wizję, jednak warto zawiesić oko nad ładnymi nowoczesnymi designami i trochę się zainspirować. Strona specjalisty od designu czy od tworzenia kontentu powinna wyglądać najlepiej jak to jest możliwe w danym czasie, powinna przykuwać uwagę i prezentować się jako ta pokazowa, ta którą każdy chce na wzór. Stronę będziesz co roku zmieniał, bo trendy się zmienią. Będziesz przerabiał, bo ciągle coś nie będzie Ci odpowiadało. I dobrze! Postęp to bardzo istotna cześć naszej pracy.

Co na początek?

Jeśli nie masz głowy do tworzenia stron, a potrzebujesz coś na szybko, dobrym rozwiązaniem jest przynajmniej utworzenie profilu na GitHubie. Kawałki kodu to też portfolio. Załóżmy, że jesteś początkującym programistą i nie masz jeszcze komercyjnego doświadczenia. Nigdy nie pracowałeś w projektach informatycznych i nie masz faktycznie jeszcze co wpisać do CV, tak aby poprzednie Twoje doświadczenie pomogło przyszłemu pracodawcy. Utwórz konto na GitHubie i dodaj kilka repozytoriów ze swoim kodem. Może to być cokolwiek – jakaś apka TODO, jakaś strona internetowa utworzona przez Ciebie, może nawet jakaś aplikacja bardziej rozbudowana z faktycznym problemem czy wyzwaniem programistycznym. Kod może być brzydki, nieprofesjonalny, ale działający, nawet coś z procesu Twojej nauki programowania. Te repozytoria to Twoje swego rodzaju CV. W miarę rozwoju Twoich umiejętności widać będzie w repozytoriach ten postęp i to, że ciągle się uczysz i chcesz się rozwijać. Osoba rekrutująca (zapewne jakiś senior developer) przejrzy ten kod i da mu to pewien obraz Twoich umiejętności. Często na rozmowach kwalifikacyjnych kandydat proszony jest o rozwiązanie zadania, ale jeśli będziesz posiadał ciekawy profil na GitHubie możesz tego procesu uniknąć, przynajmniej w jakimś stopniu. Aktualnie rynek pracy nie wymaga od Ciebie wykształcenia wyższego, aby zostać programistą, ale z reguły powinieneś pochwalić się umiejętnościami by pracodawca zrezygnował z tego wymogu.

Zrób to.

Wyszukując osobę w internecie, czy to jest nowy potencjalny pracownik, czy osoba, która ma wykonać jakieś zlecenie powinieneś natrafić w pierwszej kolejności na jego/jej stronę internetową. Czasem będzie to Facebook, często GitHub jeśli to programista, jakiś blog. W firmie, w której aktualnie pracuję, przed rozmową kwalifikacyjną z reguły wyszukujemy informacje o tej osobie i najlepiej jak taki kandydat posiada coś opublikowanego przez siebie. Daje to spory wgląd w to, jakie już umiejętności posiada, co robił wcześniej i nakreśla nam zarys kompetencji takiej osoby. Dlatego jeśli programujecie, twórzcie portfolia i publikujcie swoje kawałki kodu, swoje projekty i dzielcie się umiejętnościami. Ułatwi to Wam bardzo życie. I nie przejmujcie się zbytnio, że Wasz kod nie jest idealny. Żaden nie jest. Fajnym wyzwaniem może okazać się wrzucenie próbki swojego dokonania gdzieś w środowisko programistyczne np. grupę na Facebooku, która zrzesza programistów. Nie bój się krytycznego feedbacku – to uczy najszybciej i najskuteczniej.