Post navigation

Shorty

Siedziba firmy – #problem #wlasnafirma

Jako, że wynajmuję mieszkanie w mieście, a właściciel mieszkania nie zgodził się na prowadzenie w nim działalności musiałem coś wykombinować. Najprostszym rozwiązaniem jest założenie firmy na adres zameldowania (rodziców). Okazuje się, że nie konieczne najprostszym. Wiązało się to z szeregiem działań, o których nie miałem pojęcia. Istnieje konieczność w moim przypadku, aby być VATowcem, ponieważ kontrakt będę miał z firmą w Wielkiej Brytanii. Muszę posiadać VAT-UE. To jednak wymaga ode mnie dokumentów na temat prawa korzystania z lokalu, w którym mieści się moja firma. Muszę ten fakt udokumentować w US. Dom rodziców mieści się w rejonie innego US względem mojego adresu zamieszkania, a chciałbym rozliczać się z podatku tu gdzie mieszkam, żebym nie musiał jeździć w razie czego po 150km do tamtego US. W sumie trzeba rozliczać się w miejscu zamieszkania – jest to właściwy Urząd Skarbowy. Z rodzicami muszę sporządzić umowę użyczenia lokalu do celów działalności oraz podpisać oświadczenie, że wyrażają zgodę na prowadzenie działalności w tym lokalu. Wiązało się to też z wizytą w Urzędzie Gminy rodziców, aby do celów podatkowych wydzielić 4m kw. powierzchni mieszkaniowej pod firmę. Kwota podatku od tej nieruchomości wtedy rośnie. Nawet kilkudziesięciokrotnie w moim przypadku. Na szczęście wychodzi tylko kilkadziesiąt złotych rocznie. Bez tych dokumentów – oświadczenie o pozwoleniu i umowy o użyczenie – Skarbówka nie przyjmie mojego zgłoszenia do VAT. Z tej racji dzisiaj odbiłem się od okienka.