Z ostatniej chwili: Pracy jest tu pełno!

Z ostatniej chwili: Pracy jest tu pełno!

“Ostatni gasi światło”. To tekst, który często pojawiał się na ustach osób bez pracy wyjeżdżających za chlebem “na zachód”. Od paru lat jest możliwość wyjazdu za granicę do pracy, tylko nie wiem czy wiesz jaka to jest praca. Ponieważ pomiędzy pracą a robotą jest przepaść i nie każdy chce wyjeżdżać. Jak byś poszukał dobrze to byś znalazł. Roboty w kraju jest pełno, pracy też. Tylko czy jesteś w stanie iść do pracy? Czy może odpowiada Ci robota? Różnica jest oczywista – w robocie szarpią Cię po zdrowiu i kieszeni, w pracy po umyśle i godzinach życia.

Znajdujesz robotę. Pewnie z urzędu, bo przecież zasiłek sam się nie weźmie. Kierownik na rozmowie mówi 1650zł brutto, 10 godzin, 6 dni w tygodniu. Więc startujesz piwerwszego dnia do taśmy i przekładasz z jednego pudełka do drugiego jakieś badziewia. Cieszysz się bo masz 3-krotnie większą kasę od zasiłku, ale czy długo się tym nacieszysz? Pewnie już przy pierwszej wypłacie będziesz wkurwiony. Szukałeś tej roboty pół roku, a w końcu masz maturę i wiedzę pozyskaną w ramach swojego upragnionego zawodu. Choćby nawet zawodówka, ale zawód jest. Czy nie myślisz o tym by robić to co lubisz? To w czym się specjalizujesz? Uwierz, marnowanie życia na coś co nie daje Ci satysfakcji powinno być Ci wynagrodzone znacznie wyższą stawką niż 1650zł brutto. Natomiast nadal to ile zarabiasz jest Twoją winą, nikogo innego.

Masz zawód zdobyty w jednej z lokalnych zawodówek, masz mistrza lub czeladnika. Wiem – teraz nie ma już zawodów takich jak Twój. Ale maturę zawsze możesz zrobić zaocznie w każdej chwili. Ona na prawdę nie jest taka trudna. To daje Ci szansę na dostanie się na studia. 5 lub 6 lat studiów zaocznych to nie majątek ani nie jakiś wielki szmat czasu, a papier i wiedza pozyskana na pewno odwdzięczą się wzrostem pensji o co najmniej 100%. Wystarczy sprawdzać trendy na rynku pracy i uderzyć w dziedzinę, na którą zaczyna się popyt.

Już w trakcie takich studiów możesz dostać staż. W sensie starać się o niego, bo za lenistwo i siedzenie na kanapie płaci się spory abonament. Na Twoją korzyść staże bezpłatne już Ci nie przysługują, ponieważ jesteś zbyt stary na studenckie przywileje. Dlatego szukasz firmy, która oferuje staż płatny, ale za taką kasę żeby można było spokojnie dojeżdżać, albo się tam przeprowadzić jeśli będzie taka konieczność. Jeśli masz rodzinę i dom to miesięczny jest tańszy niż paliwo. 30km od domu to wydatek na paliwo rzędu 400-500zł, więc się zastanów. Często miesięczny to koszt połowy tego lub mniej. Porządne firmy, w których można spodziewać się pracy długoterminowej szukają osób, które mogły by sobie wychować. Takie osoby około roku (czesto na czas tego stażu) wdrażają się w wymogi swojego stanowiska. Tam na prawdę nie trzeba wiele, wystarczy wiedza ze studiów. Nawet powiedział bym, że okrojona wiedza ze studiów. Na teraźniejsze realia szukasz takiego stażu żeby przynajmniej dali Ci 2000zł brutto. Pewnie będzie to umowa zlecenie, ale to tylko jest okres stażu. Jeśli dostaniesz się do firmy gdzie na serio trzeba będzie się wdrożyć i zgłębiać tajniki stanowiska przez dłuższy czas to firmie nie będzie się opłacało szukać kogoś innego na Twoje miejsce, ponieważ nowa osoba znów od początku musiała by się uczyć tego co Ty. Błędne koło, zero korzyści. Oczywiście pamiętaj, że to firma zarabia na Tobie, a nie Ty na firmie. Chyba, że masz procent od sprzedaży produktów, wtedy spinasz poślady i kręcisz jak najwyższą prowizję dla siebie, nie dla firmy. Trzeba to odróżnić i być trochę egoistą pod tym względem, bo prezes nie da Ci kawałka swojej pensji, sam musisz sobie tą kasę zdobyć.

Skończyłeś studia, masz papier, możesz chcieć więcej zarabiać z tej racji. Prośba o podwyżkę nie wchodzi w grę jeśli chcesz zarabiać więcej. Śmieszne no nie? Jeśli pracowałeś jako stażysta w firmie to każdy zapamieta Cię tam jako stażystę. Koniec. Dlatego otwieraj stare CV i wpisuj otrzymane papiery plus czas stażu i działaj. Jeśli staż był w renomowanej firmie masz drzwi i okna otwarte na stanowisko wyższe niż poprzednie w innej renomowanej firmie. Jeśli nie masz papieru z renomowanej to go zdobądź stażem.

do{
  staz();
  $zanalazlem_lepsza_prace = szukaj_pracy();
} while($znalazlem_lepsza_prace == true);

Zdobyłeś dużo doświadczenia na stażu, ale zaczynasz czuć, że już pora na zmianę lub kasa ze stażu już nie wystarczy na godziwe utrzymanie. To do dzieła! Bierzesz CV w rękę i lecisz po firmach. Nie boj się mierzyć wyżej. Im wyższe stanowisko, na które startujesz tym większe prawdopodobieństwo, że kasa będzie się bardziej zgadzała. Nie jest istotne za bardzo, że nie masz kwalifikacji, lub masz je, ale nie wystarczające. Ludzie nie takie rzeczy już robili i robić będą. Trzeba zwyczajnie uwierzyć w siebie.

Różnica między robotą a pracą odbija się również na widełkach płacowych i progu płac brutto. Zasiłek – 500zł, najniższa krajowa – 1600zł, robota – 2300zł, staż – 2200zł, praca – 4000zł. W pracy się myśli, więc płacą Ci za myślenie. Niektórzy mówią, że myślenie wykańcza bardziej niż praca fizyczna. Jak robisz coś co Ci nie leży to jest to faktycznie tak jest. Ale jeśli hajs się zgadza to rób to. Zależy też od Ciebie, za jakie pieniądze jesteś w stanie się wykańczać. I ile wart jest Twój umysł i godzina myślenia.

Jak by nie było umowa o pracę sprowadza Cię do widełek i statystyk średniej krajowej. Od Ciebie zależy czy chcesz zarabiać pieniądze czy należeć do statystyk.